List 23

Ojciec Pio do ojca Benedykta

* Nieugięty atak wroga. - Pragnienie uwolnienia się od niego. - Prośba o pozwolenie poświęcenia się jako żertwa ofiarna za grzeszników i za dusze w czyśćcu.

Pietrelcina, 29 listopada 1910

J.M.J.F.

Mój najdroższy Ojcze!

Od kilku dni stan mojego zdrowia pogorszył się znacznie. Lecz co męczy mnie najbardziej ze wszystkiego, to kaszel i bóle w klatce piersiowej. Kaszel jest tak silny i ciągły szczególnie w godzinach nocnych, że mało brakuje, by nie rozerwał mi klatki piersiowej i często ze strachu powtarzam akt żalu.
Walki duchowe nie ustają; co więcej - stają się coraz bardziej zacięte. W sumie, mój Ojcze, wróg naszego zbawienia jest tak wściekły, że nie zostawia mnie ani na chwilę w spokoju i prowadzi w różny sposób ze mną wojnę. Pragnę od Pana Jezusa łaski uwolnienia mnie od tego, w obawie, by Go nie obrazić i pragnę jeszcze, aby chcąc mnie umartwić, umartwiał mnie cierpieniami ciała, które przyjąłbym całym sercem.
Trudno!... Prawdą jest, że cierpię, lecz cieszę się z tego, ponieważ zapewniłeś mnie, że to nie jest opuszczenie przez Boga, ale raczej delikatność Jego subtelnej miłości. Mam nadzieję, że Pan zechce przyjąć moje cierpienia jako zadośćuczynienie za moje niezliczone przykrości, które Mu wyrządziłem. W końcu, czym jest to, co cierpię w porównaniu z tym, na co zasługuję z powodu moich grzechów?
Ale niech się dzieje tak, jak On chce. Mnie wystarczy tylko to, abym wiedział, że tego wszystkiego chce Bóg i z tego powodu się raduję. A teraz, mój Ojcze, chcę Cię prosić o pozwolenie. Od dłuższego czasu odczuwam w sobie potrzebę ofiarowania siebie Bogu jako żertwa ofiarna za biednych grzeszników i za dusze w czyśćcu.
To pragnienie rozwijało się nieustannie w moim sercu tak bardzo, że teraz stało się, powiedziałbym, gwałtowną pasją. Jest prawdą, że to ofiarowanie się Panu Bogu uczyniłem kilkakrotnie, zaklinając Go, aby chciał przenieść na mnie kary przygotowane dla grzeszników i dla dusz w czyśćcu, a nawet stokrotnie je pomnożył wobec mnie, byle tylko nawrócił i zbawił grzeszników, a także szybko przyjął do nieba dusze czyśćcowe. Teraz jednak chciałbym ponowić to ofiarowanie Panu, otrzymując na to Twoje pozwolenie. Wydaje mi się, że Pan Jezus właśnie tego chce. Jestem pewny, że nie będziesz miał jakiejś trudności w udzieleniu mi tego pozwolenia. O, Ojcze, błogosław mnie i módl się także za mnie.

Twój

brat Pio

List 22

Ojciec Benedykt do Ojca Pio

Pokusy są znakiem szczególnej miłości Bożej. - Pan Bóg zawsze otacza nas ojcowską opieką.

San Marco la Catola, 28 października 1910

Najdroższy Bracie Pio!

Nie odpisałem Ci wcześniej, ponieważ byłem poza klasztorem.
Pociesza mnie wiadomość, że burze w Tobie nasilają się, ponieważ to jest znak, że Królestwo Pana Boga jest zakładane w Tobie. Pokusy są niezawodnym znakiem szczególnej miłości Bożej, a fakt, że się ich obawiasz, jest najlepszym dowodem na to, że im nie ulegasz. Bądź więc pełen radości i nie zniechęcaj się. Im bardziej wróg Cię atakuje, tym bardziej powinieneś oddawać się Panu, mając nadzieję, że nigdy nie pozwoli byś został pokonany, zgodnie ze słowami: Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać (l Kor 10, 13). Nawet św. Paweł był w niebezpieczeństwie i prosił, aby został uwolniony od ciężkiej próby ciała. On również obawiał się, że ulegnie, lecz otrzymał zapewnienie, że pomoc łaski ciągle będzie wystarczająca (zob. 2 Kor 12, 7-9).
Jak inaczej mam Cię przekonać? Czy nasz Bóg nie jest tak dobry, że przewyższa wszelkie nasze pojęcie? Czy nie zależy Mu bardziej na naszym zbawieniu niż nam? Myśląc o miłości, którą nas obdarza i trosce o nasze dobro, powinniśmy być spokojni i nie wątpić w to, że On będzie zawsze ochraniał nas ojcowską opieką przed wszystkimi naszymi wrogami.
Niech Pan Bóg Cię błogosławi i przyniesie ulgę w udrękach; niech zwróci ku Tobie swoje spojrzenie i niech Cię pocieszy w swym miłosierdziu.
Twój najbardziej kochający

brat Benedykt
minister prowincjalny

Za zmarłego ojca Klemensa trzeba odprawić trzy msze święte; tak polecają nowe Konstytucje (31)

31 Odwołuje się do Konstytucji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów z 1909 r., nr 64.

List 21

Ojciec Pio do ojca Benedykta

* Nieustanna nawałnica pokus. - Obawa przed upadkiem. - Błaga o listowną pomoc i przeklinanie wroga nawet z daleka.

Pietrelcina, 22 października 1910

J.M.J.F.

Mój Najdroższy Ojcze!

Kto uwolni mnie od utrapienia, w którym się znajduję? Zwłaszcza pokusy atakują mnie z wielką zawziętością. Udręczony jestem ogromnie nie tyle z powodu ciągłego gwałtu, który muszę sobie zadawać, lecz z powodu ich odrażającej i ciągłej wrogości oraz z wielkiej obawy, by nie obrażać Boga z minuty na minutę, ponieważ są momenty, w których właściwie znajduję się na skraju przepaści i mogę natychmiast upaść. Nawet w czasie godzin przeznaczonych na odpoczynek demon nie przestaje w różny sposób dręczyć mojej duszy.
Prawdą jest, że byłem silny aż do chwili obecnej i dzięki łasce Pana Boga nie uległem podstępom wroga, lecz kto wie, co może stać się w przyszłości? O jakże bardzo pragnąłbym otrzymać od Pana Jezusa chwilę spokoju. Niech się jednak w odniesieniu do mnie dzieje Jego wola!
Nawet z tak daleka nie zaniechaj wysyłać złorzeczeń temu naszemu wspólnemu wrogowi, aby mnie zostawił w spokoju. Zlituj się, błagam Cię i módl się do Pana Boga za mnie tak, jak ja to czyniłem i będę w zamian czynił za Ciebie, nie aby mnie zabrał z tego świata, kiedy będzie chciał, ale aby mnie zachował od zła. Proszę, pisz do mnie, jeśli nie masz nic przeciwko temu, ponieważ Twoje listy przynoszą mi wiele dobra.
Nie wiem, ile mszy świętych mam ofiarować za zmarłego ojca Klemensa . Odprawiłem już jedną za jego piękną duszę.

Udziel mi błogosławieństwa.
Twój brat Pio

30 Ojciec Klemens z Morcone ur. 13 lipca 1827 r.; zm. 28 sierpnia 1910 r. Zgodnie z Konstytucjami Zakonu miał prawo do trzech mszy świętych za spokój jego duszy, ponieważ był radcą prowincjalnym. Zob. następny List.

List 20

Ojciec Benedykt do Ojca Pio

Dlaczego Pan Bóg zezwala na pokusy? - Odprawianie mszy świętych według intencji przełożonego prawincjalnego.

San Marco la Catola, 3 października 1910

Mój Najdroższy Synu!

Chcesz wiedzieć, czego Pan Jezus żąda od Ciebie? Odpowiedź jest łatwa. Chce pobudzić Cię jak ziarno, wstrząsnąć Tobą, wymłócić i oczyścić z plew, aby Twój duch mógł dosięgnąć czystości i niewinności, której On pragnie. Czy płótno mogłoby utrzymać swoją doskonałą czystość w szafie właściciela, gdyby najpierw nie zostało wyprane? Czy ziarno może być złożone w magazynie, jeśli nie jest oczyszczone z kąkolu albo plew?
Więc tak jest również z kimś wybranym. Wiem, że pokusy wydają się raczej brudzić niż oczyszczać duszę, lecz jak mówi św. Franciszek Salezy, one są jak mydło, które, kiedy namydla pranie, wydaje się, że je brudzi, a w rzeczywistości je czyści. Niemniej, czynisz dobrze, pragnąc, by Pan Bóg zechciał uwolnić Cię od nich; ja również będę się o to modlił. Jednak nie powinieneś obawiać się, że Pan Bóg zostawi Cię na pastwę wroga. Wierz, że mu da taką siłę, aby dręczył Cię tyle, ile to służy Jego ojcowskim planom do oczyszczenia Twojej duszy. Dlatego bądź duchowo silny i radosny.
Nie mam biografii bł. Gabriela ani nie wiem, gdzie można ją znaleźć. Spróbuj, może Tobie samemu uda się ją znaleźć. Nie chcę pomniejszać liczby pięciu mszy świętych, ponieważ nie chcę pozbawiać Cię okazji do składania jałmużny zakonowi i dawania świadectwa wdzięczności. Jeśli więc Twoi Dobroczyńcy chcą ofiarować drobną dodatkową jałmużnę św. Franciszkowi, nie możesz tego odrzucać, po pierwsze dlatego, że zakonnik nie może zrezygnować z tego, co jest ofiarowywane, a po drugie, ponieważ nie powinien pozbawiać swoich krewnych możliwości wysłużenia sobie bardzo wielu łask u Pana Boga..
Pozdrawiam Cię, błogosławię po ojcowsku i ufam, że nie jestem zapominany w modlitwach tych wszystkich, którzy prawdziwie mnie kochają.

Najbardziej kochający w Jezusie Chrystusie

brat Benedykt
niegodny minister prowincjalny

Kiedy możesz, zawsze pisz do mnie.

List 19

Ojciec Pio do ojca Benedykta

* Choroba i pokusy. Prosi, by nie został pozbawiony mojej korespondencji. - Chciałby mieć życiorys bl. Gabriela, pasjonisty.

Pietrelcina, l października 1910

Mój Najdroższy Ojcze!
Od kilku dni czuję się gorzej niż zwykle i to jest dokładnie to, co przeszkodziło mi w napisaniu do Ciebie wcześniej. Ponieważ teraz czuję się trochę lepiej, to korzystając z okazji, wysyłam do Ciebie ten list, by przekazać Ci o mnie nowe wiadomości.
Nie mam słów, by wyrazić wdzięczność naszemu Drogiemu Panu Jezusowi, który daje mi taką siłę i odwagę w znoszeniu nie tylko wielu dolegliwości, które mi zsyła, lecz nawet nieustannych pokus, które dopuszcza i które z dnia na dzień stają się coraz liczniejsze. Te pokusy sprawiają, że drżę cały z obawy, by nie obrazić Pana Boga.
Mam nadzieję, że przyszłość, będzie przynajmniej podobna do przeszłości, to znaczy, że nie stanę się ich ofiarą. Mój Ojcze, ten rodzaj cierpienia jest zbyt ciężki dla mnie. Polecaj mnie Panu, by raczył zamienić je na jakieś inne, nawet je podwajając. Muszę przyznać jednak, że jestem zadowolony nawet pośród tych udręk, ponieważ są jeszcze wielkie słodycze, których nasz Dobry Jezus pozwala mi kosztować prawie codziennie.
Drogi Ojcze, poproś Pana Jezusa raz jeszcze, aby uwolnił mnie szybko od więzów tego śmiertelnego ciała. Napisz do mnie, ponieważ przez Twoje rady wyświadczasz mi tak wiele dobra i powiedz mi raz jeszcze to, czego Pan Bóg chce od tego niewdzięcznego stworzenia.
Modlę się za Ciebie każdego ranka, abyś miał jeszcze nieco cierpliwości dla mnie. Och, jak wiele miałbym Ci do powiedzenia, lecz już nie mogę dłużej pisać!
Proszę, bądź tak dobry i przyślij mi książkę do nabożeństwa. Bardzo chciałbym przeczytać biografię bł. Gabriela, pasjonisty28. Proszę Cię także o inny uczynek miłości, a mianowicie o to byś pozwolił mi odprawiać mniej niż owych pięć mszy świętych, które co miesiąc odprawiam dla Ciebie29 , ponieważ wydatki, które uprzejmi Dobroczyńcy ponoszą dla mnie są zbyt duże, zważywszy na ich niedostatek w obecnym czasie. Niewątpliwie, gdyby moja rodzina wiedziała o prośbie, z którą zwracam się do Ciebie, byłaby niezadowolona.
Ksiądz proboszcz i moja rodzina przesyłają Ci wyrazy uszanowania. A tymczasem, chociaż z daleka, nie przestawaj mnie błogosławić.

Twój

brat Pio




28 Gabriel od Matki Bożej Bolesnej, który nazywał się Francesco Possenti, ur. l marca 1838 r.; zm. 27 lutego 1862 r. Został beatyfikowany w 1908 r., a kanonizowany w 1920 r.
Ojciec Pio prawdopodobnie prosił o biografię napisaną przez postulatora Germano Di S. Stanislao CP, Vita del beato Gabriele..., Roma 1908.
29 Zgodnie ze Statutami kapucyńskiej prowincji Foggia, wydanymi w 1906 r., księża odprawiali każdego miesiąca dwie msze święte w swoich intencjach (bez przyjmowania jakiejkolwiek ofiary), pięć - zgodnie z intencjami przełożonego, a pozostałe - w intencjach swoich własnych wspólnot. Mając potrzebne pozwolenie, Ojciec Pio te ostatnie odprawiał w intencji ofiarodawców, by zaradzić wydatkom, których przyczyną była jego choroba.

List 18

Ojciec Benedykt do Ojca Pio

Pan Bóg „chce w pełni posiąść Twoje serce". - „Poddaj się Jego porywom i nie obawiaj się." — Znaki autentyczności.

San Marco la Catola, wrzesień 1910 (27)

Najukochańszy Synu!

Nie mam ani słów, ani odpowiednich uczuć, aby dziękować za dobroć Pana, za to, że z tak wielką miłością odnosi się do Ciebie i opiekuje się Tobą. Widzę jasno, że Cię wybrał, abyś był blisko Niego, chociaż w tym nie ma żadnej Twojej zasługi. Tymczasem możesz być pewny, że chce w pełni posiąść Twoje przebite bólem serce, jak Jego własne. Choroba, duchowe pieszczoty, święte płomienie, pokusy, oschłości i lamenty są wyrazami Jego niewymownej miłości. Kiedy diabeł próbuje przekonać Cię, że jesteś ofiarąjego ataków i że jesteś opuszczony przez Pana, nie zważaj na niego, ponieważ usiłuje Cię oszukać.
Chciałbyś mieć kogoś bliskiego w okresie, przez który przechodzisz i ja nie wiem, co bym zrobił, by móc widzieć Cię w klasztorze, właśnie tu, przy moim boku. Tymczasem, ponieważ jestem daleko, jedyną radą, którą mogę Ci dać, jest ta, byś nie czynił niczego innego, jak tylko to, czego Duch Święty pragnie dokonać w Tobie. Poddaj się Jego porywom i nie obawiaj się; On jest tak mądry, słodki i dyskretny, że nie czyni niczego innego, jak tylko to co jest dobre. Szczególnie wtedy, kiedy wewnętrzne rozkosze są połączone z głębokim i miłym uczuciem pokory, nie powinny wzbudzać żadnych podejrzeń; trzeba wówczas szeroko otwierać serce, aby je przyjmować.
Módl się za mnie, który Cię błogosławię całym sercem. Przekaż wyrazy szacunku Księdzu proboszczowi i rodzinie.

Najbardziej kochający w Jezusie Chrystusie

brat Benedykt

niegodny minister prowincjalny

27 Brak daty. Na kopercie jest napisane 1911 ze znakiem zapytania. Wydaje się nam, że chodzi o odpowiedź na list Ojca Pio z 4 września 1910 r.

List 17

Ojciec Pio do ojca Benedykta

Wielkie szczęście duchowe, z powodu którego chce tylko kochać i cierpieć.

Pietrelcina, 4 września 1910 J.M.J.F.

Mój Najukochańszy Ojcze!

Z woli Pana Boga nadal czuję się bardzo źle, jeśli chodzi o moje zdrowie. Co jednak męczy mnie jeszcze bardziej, to te silne i ostre bóle w klatce piersiowej. Czasami są tak gwałtowne, że wydaje mi się, iż chyba rozerwą mi dosłownie plecy i klatkę piersiową. Jednak Pan Jezus nie zawodzi mnie w osładzaniu - od czasu do czasu - moich cierpień w inny sposób, mianowicie przez przemawianie do serca. O tak, mój Ojcze, jakżeż dobry jest Jezus wobec mnie! Och, jakżeż cenne są te chwile! To jest szczęście, do wyrażenia którego nie umiem znaleźć porównania, szczęście, którego Pan pozwala mi zakosztować prawie tylko wśród udręk.
W takich chwilach, bardziej niż kiedykolwiek, wszystko na tym świecie męczy mnie i ciąży; niczego innego nie pragnę, jak tylko kochać i cierpieć. Tak, mój Ojcze, nawet pośród wielkich cierpień jestem szczęśliwy, ponieważ wydaje mi się, że czuję, jak moje serce bije zgodnie z sercem Pana Jezusa. Wyobraź sobie teraz, jak wielkie pocieszenie powinna wlewać w serce świadomość posiadania - prawie na pewno - Pana Jezusa.
To także prawda, że jestem narażony na bardzo wielkie pokusy, lecz ufam Bożej Opatrzności, że nie wpadnę w zasadzki kusiciela. Jest także prawdą, że Jezus Chrystus bardzo często się ukrywa, ale cóż to znaczy? Zawsze będę starał się, z Twoją pomocą, przebywać blisko Niego, ponieważ zapewniłeś mnie, że to nie są opuszczenia, lecz po prostu igraszki miłości.
Och, jak bardzo chciałbym mieć kogoś w takich momentach, kto by mi pomagał zmniejszyć niepokoje i uśmierzyć płomienie, które niepokoją moje serce!
Proszę, bądź tak uprzejmy i odpowiedz mi na to wszystko, jeżeli chcesz i jeśli Ci to nie sprawia trudności; zapewnij mnie o prawdzie tego wszystkiego, co Ci tutaj przedstawiłem.

Polecaj mnie Panu i błogosław mnie.

Twój brat Pio

Pozdrowienia, podziękowania i najlepsze życzenia dla Ojca lektora Augustyna za tak wiele dobra, które mi wyświadczył.



26 Ojciec Pio prosi o liturgiczny kalendarz, który podaje przepisy codziennego odmawiania brewiarza i odprawianie mszy świętej.

List 16

Ojciec Pio do ojca Benedykta

* Wielka radość. - Wściekłość szatana. - Nieczyste pokusy i pogarda dla
nich.

Pietrelcina, 17 sierpnia 1910

J.M.J.F.

Mój Najdroższy Ojcze!

Od kilku dni czuję się nieco gorzej i być może głównym powodem tego jest minione wzruszenie, na które mój duch był narażony w tych dniach.
To jest także powód, który przeszkodził mi w napisaniu do Ciebie wcześniej, jak to było moim obowiązkiem.
Otrzymałem Twoje „partercipazioni"25 i nie mam odpowiednich słów, aby Ci podziękować za tak delikatną miłość. Moje serce jest napełnione po brzegi radością i czuje się ciągle coraz bardziej przygotowane na przyjęcie jakiegokolwiek cierpienia, byleby tylko podobać się Panu Jezusowi.
Jest także prawdą, że demon nie może powstrzymać się od swoich wysiłków, by zmusić mnie do utraty pokoju duszy i zmniejszyć wielką ufność, którą mam w Boże miłosierdzie. Próbuje osiągnąć to głównie przez nieustanne pokusy przeciw świętej czystości, które wzbudza w mojej wyobraźni, a czasem także, kiedy po prostu patrzę na rzeczy, które nie nazywam świętymi, lecz które są co najmniej obojętne.
Postępując według Twej rady - śmieję się z tego wszystkiego, jako z rzeczy, o które nie należy się martwić. To tylko jednak mnie boli, że nie jestem pewny, czy w momencie pierwszego ataku wroga byłem gotowy do odparcia go. Niewątpliwie, kiedy obecnie robię rachunek sumienia, to widzę, że wolałbym najpierw umrzeć, niż rozmyślnie obrazić mojego Kochanego Jezusa nawet tylko jednym grzechem, choćby lekkim.
Powiedz mi chociaż trochę, jak mam postępować w tej sprawie. Możesz być pewien, że z pomocą Pana Boga będę Ci za to wdzięczny.
Na zakończenie, potrzebny jest mi kalendarz 6 i to tylko po to, aby zobaczyć, w które dni nie można w sobotę odprawiać mszy świętej wotywnej o Niepokalanej i jakie wspomnienia świętych należy uwzględnić w czasie tej
mszy świętej.

Módl się za mnie i błogosław mnie.
Twój biedny

brat Pio


25 Ojciec Pio używa tutaj wyrażenia „partecipazioni", którym określa pamiątkowe obrazki, przysłane Mu przez ojca Benedykta z okazji święceń z następującą dedykacją: „Dla Ukochanego Alumna kapucyńskiej prowincji Świętego Anioła, Najmilszego Ojca Pio z Pietrelciny w szczęśliwym dniu pierwszej mszy świętej z życzeniami, by Bóg miał Go w niebie tak, jak on Go ma w swych dłoniach na ziemi, prosząc, aby pamiętał o tym, który ma prawo do jego uczuć". Brat Benedykt z San Marco in Lamis, minister prowincjalny. Benevento, swieto sw. Wawrzyńca, 10 sierpnia 1910.
„Święty Anioł" - to jest św. Michał Archanioł, patron kapucyńskiej prowincji Foggia.
Ojciec Pio napisał na swój prywatny użytek następującą myśl - pamiątkę swych święceń kapłańskich: O Królu, daruj mi duszę moją, o którą Cię proszę i lud mój, za którym się przyczyniam (wg Wlg Est 7,3),
Pamiątka mojej pierwszej mszy świętej. Jezu, moje pragnienie i moje życie. Dzisiaj drżący Ciebie unoszę w tajemnicy miłości. Obym był z Tobą dla świata Drogą, Prawdą, Życiem, a dla Ciebie świętym kapłanem, doskonalą iertwą ofiarną. O. Pio, kapucyn. Zob. kopię w Lettere di Podre Pio, pres. da S. Em. Giacomo card. Lercaro, Vicenza 1969, s. 24.

List 15

Ojciec Augustyn z San Marco in Lamis do Ojca Pio z Pietrelciny

Gratulacje. - Wygłosi kazanie w czasie prymicyjnej mszy świętej Ojca Pio.

Morcone, 10 sierpnia 1910

J.M.J.F.

Mój Najukochańszy Ojcze Pio!

Zwracam się do Ciebie w ten sposób, ponieważ będziesz już księdzem, kiedy to otrzymasz.
Tylko Ty sam możesz sobie wyobrazić, jaką to mi sprawia radość i z jaką miłością przesyłam Ci moje gratulacje.
Ojciec prowincjał powiedział mi, abym przyjechał wygłosić kazanie w czasie mszy świętej24.
Przyjadę pociągiem o godz. 7°° w sobotę wieczorem. Proszę, wyślij kogoś na stację. Będę musiał wyjechać w niedzielę natychmiast po obiedzie, ponieważ w poniedziałek (święto Wniebowzięcia) muszę wygłosić specjalne kazanie w Morcone. Do zobaczenia.
Moc gratulacji również od ojca gwardiana i innych współbraci.
Z całego serca,
zawsze cały Twój
brat Augustyn

24 „Byłem w Morcone, aby wygłosić kazanie i pojechałem do Pietrelciny z polecenia ojca prowincjała, gdzie wygłosiłem kazanie na prymicyjnej mszy świętej". Agostino Da San Marco in Lamis, Notizie su Padre Pio. IV, f, lv; Diano, s. 198. Ojciec Pio został wyświęcony na księdza w środę 10 sierpnia 1910 r. w kaplicy katedralnej w Benevento przez mons. Paolo Schinosi (zm. 15 VII 1921), tytularnego arcybiskupa Marcianopoli.

List 14

Brat Pio do ojca Benedykta

Zdanie egzaminów potrzebnych do otrzymania święceń kapłańskich. - Prawdopodobny wyjazd ojca prowincjała na święcenia kapłańskie.

Pietrelcina, 31 lipca 1910

J.M.J.F.

Najdroższy Ojcze!

Wraz z Księdzem Proboszczem byłem w Benevento wczoraj, aby zdawać egzamin. Egzaminatorzy byli zadowoleni z wyniku. Ksiądz Arcybiskup22 jest poza diecezją, w Cava dei Tirreni. Wikariusz generalny powiedział nam, że napisze do Księdza Arcybiskupa w sprawie dokumentu Wolny od przeszkód, a następnie Ci go prześle. Ksiądz Proboszcz chce znać dzień i godzinę Twojego przyjazdu, żeby kogoś posłać, by przywiózł Cię ze stacji23. W tej chwili czuję się nieco gorzej, być może z powodu wczorajszej podróży.
W nadziei spotkania z Tobą wkrótce, proszę o Twoje błogosławieństwo.
Twój biedny

brat Pio

22 Mons. Benedykt Bonazzi; zob. List 88.
23 Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ojciec Benedykt rzeczywiście przybył do Pietrelciny.

List 13

Brat Pio do ojca Benedykta

* Stan zdrowia poprawia się. - Cierpi duchowo i tęskni za końcem tego wygnania. - Pan pociesza go i zachęca do pójścia drogą krzyża.

Pietrelcina, 29 lipca 1910

J.M.J.F.

Mój Najdroższy Ojcze!

Obecnie, dzięki niebiosom, czuję się troszkę lepiej, a stan żołądka stopniowo poprawia się. Nie będę mówił o moich innych dolegliwościach; są zbyt uporczywe. Niech Bóg będzie uwielbiony!
Lecz kiedy, mój Ojcze, zakończy się moje wygnanie? Przykro mi, ale jestem poddany woli nieba. Niech się wypełnią wobec mnie plany Boże, by tylko nasz Drogi Jezus był w nich uwielbiony. W pewnych chwilach moja dusza cierpi bardzo i gdyby nie było sporadycznej przerwy w tej męce, kto wie, co stałoby się ze mną. Tak, mój Ojcze, ten nasz Miłosierny Pan spieszy mi z pomocą, kiedy doświadczenie jest bardzo ciężkie, i On - Kochający Ojciec - równocześnie pociesza mnie i dodaje odwagi, aby ciągle biec drogą Krzyża. To prawda, że cierpię, lecz nie narzekam, ponieważ Jezus tego pragnie. Błogosław mnie.

Twój biedny
brat Pio

Ksiądz proboszcz pojechał dzisiaj do Benevento na rozmowę z Księdzem Biskupem Sufraganem21, aby dowiedzieć się, kiedy zechce mnie przeegzaminować.

21 Mons. Giuseppe Loiacono, ur. w Tropea 11 listopada 1892 r.; 4 listopada 1918 r. został mianowany biskupem Ariano Irpino; zm. 13 marca 1945 r.

List 12

Ojciec Benedykt do Brata Pio

Pobyt poza klasztorem. - Przygotowania do święceń kapłańskich. - „ Twoje cierpienia nie są karą, lecz środkami zasługi, którą Cię Pan obdarza". -„Zachęcam Cię do świętej rezygnacji". - Prawdopodobne spotkanie.

San Marco la Catola, 26 lipca 1910

Najdroższy Bracie Pio!

Jak się czujesz teraz? Jest mi przykro, lecz oddaję cześć wzniosłym postanowieniom Pana Boga, który na pewno z powodu Swego niewypowiedzianego miłosierdzia nie pozwala Ci żyć w klasztorze, do którego On sam z wielką łaskawością Cię powołał. Być może chce, abyś był na wygnaniu w świecie pod warunkiem, że całą swoją ufność i radość życia złożysz w Nim samym. Niech będzie uwielbiony!
Napisałem już do Księdza biskupa sufragana z Benevento w sprawie Twoich egzaminów. Niech Ksiądz proboszcz uczy Cię obrzędów mszy świętej, a w tym czasie niech skontaktuje się bezpośrednio z Kurią, aby ustalić datę egzaminów. To powinno być zrobione bez opóźnień, ponieważ jeśli Jego Ekscelencja20 nie udziela święceń -j ak zwykle - przed 12 sierpnia i nie będzie łaskaw udzielić święceń prywatnie, wtedy trzeba otrzymać pismo wolny od przeszkód i wysłać je do mnie, abym mógł doręczyć je temu biskupowi, któremu Cię przedstawię.
Napisz do mnie natychmiast i powiedz mi jak rozwija się Twoje wewnętrzne życie. Z mojej strony powtarzam to, co powiedziałem Ci ostatnim razem, a mianowicie, że Twoje próby nie są karą, lecz środkami zasługi, którymi Cię Pan obdarza, a mroki, które męczą Twoją duszę pochodzą od kusiciela, który chce Cię zasmucić. Nie ma tutaj win, zwłaszcza jeśli chodzi o świętą czystość, a Pan Jezus jest bardzo zadowolony z Twojej duszy, którą zamierza oczyścić i ubogacić tyloma próbami.
Zachęcam Cię do świętej rezygnacji wśród burz i pamiętaj, że im bardziej dusza zbliża się do Boga, tym bardziej jest dręczona przez wroga: Synu,jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszq na doświadczenie! (Syr 2, 1).
Posyłam Ci 15 lirów; posłałbym więcej, gdybym miał je do dyspozycji. Przyjadę na początku sierpnia i jeśli więcej będziesz potrzebował, to Ci dam.
Nie zapomnij polecać mnie Panu, w zamian za wielką miłość, jaką mam dla Ciebie.

Najbardziej kochający w Jezusie Chrystusie
brat Benedykt - niegodny minister prowincjalny




20 Arcybiskup Benevento mons. Bonazzi (zob. List 188). Według przepisów wówczas obowiązujących, święceń powinien udzielać biskup ordynariusz, chyba że z jakiejś słusznej przyczyny nie mógłby albo nie chciałby tego zrobić. Kandydat do święceń powinien otrzymać dokument zwany Wolny od przeszkód.

List 11

Brat Pio do ojca Benedykta

* Udaje się do Morcone, lecz natychmiast stan zdrowia się pogarsza i przełożony pozwala mu wrócić do Pietrelciny.

Morcone, 22 lipca 1910

Najdroższy Ojcze Prowincjale!

Wczoraj - zgodnie z posłuszeństwem - udałem się do Morcone razem z ojcem Eugeniuszem18, który przyjechał, aby zabrać mnie z Pietrelciny. Muszę jednak powiedzieć Ci szczerze, że po jednym dniu pobytu w Morcone poczułem się natychmiast znacznie gorzej i to tak bardzo, że - pisząc teraz - jestem w łóżku z powodu słabości, która powstała na skutek nawrotu torsji19.
Sprawy tak się przedstawiają: jestem zmuszony powrócić do rodzinnego domu, by zdrowie jeszcze bardziej mi się nie pogorszyło. Co do obrzędów, których mam się nauczyć, będę mógł to zrobić u księdza w mojej parafii, który spontanicznie zaoferował pomoc.
W sprawie egzaminów staraj się, abym je zdał możliwie najwcześniej.

Pobłogosław mnie.

Twój biedny
brat Pio

18 Ojciec Eugeniusz z Pignataro Maggiore (Caserta) przebywający wówczas we wspólnocie w Morcone, ur. się 3 kwietnia 1882 r. Był później sekretarzem prowincjalnym, a w czasie I wojny światowej kapelanem wojskowym Czerwonego Krzyża. Zmarł we Frascati 20 stycznia 1926 r.
19 Faktycznie, przy końcu listu na tej samej stronicy czytamy następującą wiadomość od ojca Tomasza z Monte Sant'Angelo, mistrza nowicjatu i wikarego klasztoru: „Czcigodny Ojcze, biedny brat Pio leży w łóżku z gorączką 39,5, wymiotuje wszystko; dlatego zdecydował się wyjechać stąd i już powrócił do domu. Współczułem mu. By nie poczuł się gorzej, pozwoliłem mu wyjechać, zakładając, że na to się zgodzisz. Z wyrazami szacunku oddany sługa".
Ojciec Tomasz z Monte Sant' Angelo (Foggia), ur. 13 lipca 1872 r. był mistrzem nowicjatu Ojca Pio; ten obowiązek spełniał przez prawie piętnaście lat. Był także radnym prowincjalnym i jako kustosz dwa razy brał udział w Kapitule generalnej. Zmarł 29 lipca 1932 r.

List 10

Ojciec Benedykt do Brata Pio

Polecenie wyjazdu do Morcone, aby przygotować się do święceń kapłańskich.

San Marco la Catola, 14 lipca 1910

Mój Najdroższy Synu!

Ojciec Augustyn został zobowiązany zawieźć Cię do Morcone.
Powie Ci wszystko to, co uważam, że jest potrzebne do Twoich święceń17.
Czuj się pocieszony i odrzuć utrapienia i skrupuły, które wróg próbuje wzniecać. Obawa o grzechy jest bezpodstawna, ponieważ Pan Bóg i Najświętsza Dziewica ochraniają Cię w czasie niebezpieczeństw.
Powtarzam, że mówię Ci prawdę i mówię z pełnią mej władzy. Twój umysł przyćmiony ciemnościami wroga nie może już tak widzieć rzeczy, jakimi są w rzeczywistości przed Bogiem.

Pozdrawiam Cię i błogosławię.

Najbardziej kochający w Jezusie Chrystusie

niegodny minister prowincjalny
brat Benedykt

Ojciec Augustyn przybędzie tam 17 lub 18.

17 Wyjechał z Pietrelciny do Morcone 21 lipca i - jak przeczytamy w następnym Liście - ojciec Augustyn z San Marco in Lamis nie towarzyszył mu.

List 9

Ojciec Benedykt do Brata Pio

* Dyspensa do otrzymania święceń kapłańskich.

San Marco la Catola, 6 lipca 1910

Najdroższy Bracie Pio!

Otrzymałem dyspensę odnośnie do wieku15 i około 10 czy 12 sierpnia możesz być wyświęcony na kapłana, jeżeli taka będzie wola Boga.
Około połowy tego miesiąca powinieneś udać się do Morcone16, (napiszę w tej sprawie) i tam przygotować się, ucząc się obrzędów Sakramentu kapłaństwa.
Być może, że załatwię, iż zostaniesz wyświęcony przez Księdza Biskupa z Lucery, któremu polecę Cię, prosząc Go o łatwy egzamin. Napisz mi długi list i powiedz, czy przepędziłeś te bezsensowne i dręczące pokusy. Wiesz, jak bardzo Cię kocham i jak bardzo chcę wiedzieć wszystko o Tobie; bądź więc posłuszny bez zwlekania.
Błogosławię Cię i życzę Ci pełni świętej łaski.

Najbardziej kochający w Panu

niegodny minister prowincjalny
brat Benedykt

Czy potrzebujesz pieniędzy na lekarstwa?



15 Ojcu Pio brakowało 9 miesięcy do ukończenia 24 roku życia. Kongregacja udzieliła dyspensy l lipca 1910 r. Ojciec Pio został wyświęcony 10 sierpnia nie przez biskupa Lucery, Wawrzyńca Chieppa, lecz przez biskupa Paolo Schinosi w Benevento (zob. Listy 15 i 16).
16 Moreone, położone na wysokości 683 m n.p.m. ma ok. 9 tyś. mieszkańców; znajduje się w odległości 37 km od Benevento i mniej niż 30 km od Pietrelciny. Klasztor kapucynów został tam założony w 1603 r. Był dwukrotnie zamykany przez władze cywilne w czasie ostatniego stulecia, lecz został ponownie otwarty w 1887 r. Jest to klasztor nowicjacki dla zakonnej prowincji Foggii. Zob. Tommaso Da Morcone OFM Cap., Morcone., Foggia 1964, s. 105-115.

List 8

Brat Pio do ojca Benedykta

* Ostry ból w lewym płucu; nie może mówić. - Dziękuje Jezusowi Chrystusowi, który w ten sposób go uderza. - Pan Jezus się ukrywa. — Obawa, że nie zwycięży kusiciela.
Pietrelcina, 6 lipca 1910

Najdroższy Ojcze!

Od kilku dni dręczy mnie mocny ból u dołu lewego płuca. Być może Jezus faktycznie tym razem uczyni to [zabierze z tego świata] ze mną. Ten nowy ból jest najostrzejszy z wszystkich innych. Sprawia, że jestem prawie bez sił, aby zrobić cokolwiek, a czasem to nawet mówię z trudem.
Niech będzie błogosławiona ręka naszego Kochanego Jezusa, ręka, która uderza mnie i sprawia, że jestem godzien bez żadnej mojej zasługi cierpieć nieco z miłości do Niego - dla zadośćuczynienia tylu moich win!
Otrzymałem Twój ostatni krótki list, który przyniósł bardzo wielką ulgę dla mojego tak bardzo wzburzonego ducha. Lecz niestety, mój Ojcze, każdy dzień nie jest dla mnie taki sam! Nowa chmurka nadciągnęła, aby zaciemnić horyzont mojej duszy. Książę ciemności rozpoczyna nową wojnę przeciwko mnie; pokonany przez moje posłuszeństwo wobec Ciebie - wyznaję szczerze, że to nie jest moją zasługą - prowadzi kolejną, nie mniej zażartą bitwę przeciwko mnie.
Za niezliczonymi pokusami, którym jestem poddawany z dnia na dzień, pozostaje we mnie wątpliwość, która niepokoi mój umysł: czy rzeczywiście je odrzuciłem.
Płaczę i lamentuję wiele z tego powodu u stóp Jezusa w Najświętszym Sakramencie, ale wydaje mi się czasem, że Jezus ukrywa się przed moją duszą.
Pióro jest bezsilne, aby opisać to, co dzieje się w mojej duszy w tych momentach ukrywania się Pana Jezusa. Znacznie częściej niż dotąd, kiedy zbliża się Komunia święta, złośliwy wróg sprawia, że mam wątpliwości czy odrzuciłem pokusy czy też nie zrobiłem tego. Mój Ojcze, to są momenty bardzo wielkiej walki - och, jakiej siły muszę użyć, by nie pozbawić się tak wielkiej pomocy. A Ty, Ojcze, jak to widzisz? Czy to diabeł wznieca to wszystko, czy też ja oszukuję samego siebie? Proszę, powiedz mi, jak powinienem się zachowywać.
Mój Ojcze, powtarzam raz jeszcze, że wolałbym tysiąc razy umrzeć, niż rozmyślnie obrazić tak dobrego Boga. Gdyby to było w mojej mocy, chętnie i raz na zawsze, zrobiłbym wiązankę ze wszystkich moich złych skłonności, aby wręczyć ją Panu Jezusowi, by raczył ogniem Swej Boskiej Miłości wszystkie je spalić. Pobłogosław mi.

Twój

brat Pio

List 7

Brat Pio do ojca Benedykta

* Czuje, że z pogorszeniem stanu zdrowia wzrasta pragnienie uwolnienia się z kajdan ciała. - Udręka z tego powodu, że nie wyspowiadał się dobrze z grzechów popełnionych w życiu świeckim; prosi o radę w sprawie odbycia spowiedzi generalnej.


Pietrelcina, 20 czerwca 1910

J.M.J.F.

Najdroższy Ojcze!

Przesyłam Ci ten list drżącą ręką i ze zbolałym sercem, ażeby powiadomić Cię nie tylko o stanie fizycznym mojego zdrowia, ale także o stanie ducha, który wydaje mi się całkowicie godny politowania.

Powstrzymuję się od mówienia na temat mojego zdrowia, gdyż powtarzające się dolegliwości, które nie chcą mnie opuścić, nie tylko nie zmniejszają mojej ufności pokładanej w mojej Niebiańskiej Matce i w Jej Synu Jezusie Chrystusie, co do rychłego uwolnienia się z kajdan tego nędznego ciała, ale coraz bardziej ją wzmacniają.

Przechodzę więc do powiedzenia Ci tego, co mnie skłania do napisania niniejszego listu. Od wielu dni czuję ciągły niepokój sumienia z powodu mojego minionego życia - tak źle spędzonego. Lecz to, co rozdziera moje serce i bardzo mnie dręczy, to myśl, że nie jestem pewny czy wyznałem wszystkie grzechy minionego życia, a jeszcze i to, czy wyspowiadałem się z nich dobrze, czy też nie. Mój Ojcze, potrzebuję pomocy, która uspokoi wzburzone fale mojego ducha, ponieważ, wierz mi, ta myśl zabija mnie; nie wiem, za czym się opowiedzieć. Chciałbym odbyć generalną spowiedź świętą, ale nie wiem, czy to będzie dla mnie dobre, czy złe. Pomóż mi, o Ojcze! Nie opuszczaj mnie! Błagam Cię o to z miłości do naszego Drogiego Jezusa! Jestem gotowy zrobić wszystko, co Ty mi powiesz.

Nadal odczuwam czasem pokusę, aby opuszczać codzienną Komunię świętą, ale jeżeli chodzi o przeszłość, to zawsze odnosiłem zwycięstwo. Wszystko niech będzie na chwałę Jezusa Chrystusa. Jak mógłbym żyć, mój Ojcze, nawet gdybym tylko w jeden dzień nie przyjął Pana Jezusa?

Tymczasem nie mogę zrozumieć, jak takie obawy i strapienia mogą istnieć w sercu, które woli ponieść śmierć tysiąckrotnie, niż zdecydować się na grzech. W tych torturach serca odczuwam większą ufność wobec Boga. Jestem tak przepełniony żalem za moje grzechy, że przeżywam chwile nieustannego męczeństwa.
Wśród tego cierpienia, które - powiedziałbym - jest prawie nieograniczone, nie mam innego pocieszenia z wyjątkiem płaczu, który przynosi mi ulgę i uśmierza ból.
Błogosław mnie, o mój Ojcze, i módl się za mnie!

brat Pio


13 Pietrelcina jest położona przy linii kolejowej Campobasso - Beneyento. Aby odwiedzić klasztor w Montefusco, prowincjał, ojciec Benedykt, kiedy wracał z Campobasso, musiał być w klasztorze w Morcone i Pietrelcinie; chętnie korzystał z okazji, aby chociaż krótko porozmawiać z Ojcem Pio.

List 6

Brat Pio do ojca Benedykta

* Zaproszenie do wygłoszenia kazań podczas triduum ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Wolności. - Narzekanie, że nie spełniłem jego prośby i nie przesłałem mu odpowiedzi.

Pietrelcina, l czerwca 1910

J.M.J.F.

Najczcigodniejszy Ojcze Prowincjale!

Z polecenia tego Czcigodnego Księdza Proboszcza Don Salvatore Pannullo11 i komitetu obchodów świąt Najświętszej Maryi Panny, Matki Wolności12, piszę do Ciebie ten list, prosząc, abyś był uprzejmy przyjąć zaproszenie do głoszenia tutaj kazań z okazji uroczystości Najświętszej Maryi Panny, które odbędą się w pierwszą niedzielę sierpnia.
Mam Cię powiadomić, że oprócz niedzieli, kazania są także głoszone w piątek i sobotę wieczorem, zgodnie z tutejszym zwyczajem; tematy są pozostawione do Twojego wyboru.
Ksiądz Proboszcz i komitet obchodów spodziewają się, że niewątpliwie przyjedziesz, okazując Im szacunek i sprawiając przyjemność słuchania Twoich bardzo dobrych kazań. Przez Swoją obecność i Swoje kazania przyczynisz się do tego, że uroczystość będzie wspanialsza.
Oczekują uprzejmie na Twoją odpowiedź, która upewni Ich o tym, że przyjedziesz. Ksiądz Proboszcz był bardzo zasmucony, że nie złożył Ci uszanowania i nie ucałował ręki, jak powinien był to zrobić, kiedy byłeś tutajl?, ponieważ przebywał w Beneyento. Po powrocie powiedziałem mu o Twojej wizycie.
W sprawie mojego stanu zdrowia, nie sądzę, że jest jakaś wielka zmiana, pomijając to, że jestem zasmucony, ponieważ nie otrzymałem miłosiernego wsparcia, o które prosiłem i nie mam od Ciebie nawet jednego zdania w odpowiedzi.
Całkowicie poddaję się woli Bożej, co do utrapień, które wzrastają w stosunku do mnie z dnia na dzień.
Oczekuję wkrótce wiadomości od Ciebie; przesyłam Ci wyrazy szacunku od Księdza Proboszcza i mojej rodziny. Całując Twoją rękę, pozostaję Twoim najposłuszniejszym

bratem Pio


11 Ksiądz Salwatore Maria Pannullo, urodzony w Pietrelcinie 7 stycznia 1849 r. był proboszczem w swojej rodzinnej miejscowości od września 1901 r. aż do swojej śmierci, która nastąpiła 26 stycznia 1926 r. Znał i kierował Ojcem Pio ze szczególną miłością już od czasu, gdy ten był ministrantem; robił to także dlatego, że matka chłopca, Maria Giuseppa, powierzyła mu go. Kiedy Ojciec Pio powrócił do domu i tam przebywał, z ogromnym zaufaniem dzielił się z nim swoimi radościami i smutkami (poufale nazywał go „wujem Tore"), aby otrzymać jego rady i sugestie. Imię tego księdza będzie często powracało w tych listach.
12 Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Wolności, patronki Pietrelciny, jest uroczyście obchodzone w pierwszą niedzielę sierpnia i ponownie 3 grudnia.

List 5

Brat Pio do ojca Benedykta

* Ciężki stan chorobowy - Wielkie poddanie się Bogu za wstawiennictwem Matki Bożej.

Pietrelcina 26 maja 1910

J.M.J.F.


Najdroższy Ojcze Prowincjale!

Pobudzony pragnieniem przekazania Ci wiadomości o mnie przesyłam
ten list.
Wygląda na to, że ogólny stan mojego zdrowia jest bez zmian, z tą tylko różnicą, że bóle w klatce piersiowej wydają się być od kilku dni bardziej uporczywe. Nie znam przyczyny tego i w milczeniu wielbię i całuję rękę Tego, który mnie uderza, wiedząc dobrze, że On sam jest Tym, który z jednej strony mnie trapi, a z drugiej pociesza. Moją jedyną boleścią, mój Ojcze, jest to, że nie mam odpowiednich środków, by móc podziękować naszej pięknej Maryi Pannie, przez której wstawiennictwo niewątpliwie otrzymałem tę wielką siłę od Pana, aby znosić ze szczerym poddaniem się tak wiele cierpień, którym jestem poddawany z dnia na dzień.
Nawet w tym momencie wydaje mi się, że jestem gotów przyjąć jakąś kolejną udrękę, którą Pan zechce zesłać na mnie. Nie sądzę, bym tę siłę otrzymywał z tego świata. Mam nadzieję w końcu, że nie każesz mi dłużej czekać na habit i książki o duchowej tematyce, które mi obiecałeś8, skoro wiesz, jak bardzo sami potrzebne.
Odnośnie do najbliższej przeszłości, to kilka dni temu czułem się lepiej i miałem kilka lekcji z teologii moralnej - również dlatego, by się rozerwać trochę - z księdzem, który jest moim spowiednikiem9. Aprobujesz to, czy też nie? Czy mogę kontynuować to w przyszłości?
Moje wyrazy szacunku i pozdrowienia dla Ojca Augustyna10, którego oczekiwałem kilka dni temu. Całuję Ci rękę, prosząc o Twoje błogosławieństwo, pozostaję
Twoim najposłuszniejszym synem

brat Pio


8 Jest bardzo prawdopodobne, że ta obietnica została dana w osobistej rozmowie wtedy, kiedy ojciec Benedykt przebywał w Pietrelcinie (zob. List 6). Nie wiemy, jakie książki o duchowej tematyce mu obiecał.
9 Ksiądz Giuseppe Maria Orlando urodził się w Pietrelcinie 11 listopada 1831 r. i zmarł tam 7 marca 1916 r. Był bardzo inteligentny, ale z powodu przykrej sytuacji w rodzinie popadł w chorobę umysłową, która od czasu do czasu powracała (zob. List 245). Był również bardzo miłosierny i nigdy nie kładł się spać, jeżeli najpierw nie rozdał - jako jałmużny - tego, co zarobił w ciągu dnia.
10 Ojciec Augustyn z San Marco in Lamis. Zob. Wprowadzenie, II, 2.

List 4

Brat Pio do ojca Benedykta

* Pisze, będąc w łóżku z wysoką gorączką.

Pietrelcina, 18 kwietnia 1910 J.MJ.F.

Drogi Ojcze Prowincjale!

Moje wydatki podczas tego okresu dochodzą do 17,85 lirów. Piszę to w łóżku, w którym jestem od kilku dni z dość wysoką gorączką. Lekarz pociesza mnie, mówi, bym na razie się nie martwił.
Nie zapomnij, Drogi Ojcze, polecać mnie Panu w swoich modlitwach, zwłaszcza w czasie mszy świętej.
Proszę, przyjmij moje głębokie wyrazy szacunku, a jednocześnie bądź tak dobry i pobłogosław mnie.
Twój najposłuszniejszy

brat Pio

List 3

Brat Pio do ojca Benedykta

* Czuje się poważnie chory. Stała gorączka, obfite pocenie się, bóle w klatce piersiowej. - Nie ma nadziei na powrót do zdrowia. - Wielkie pragnienie śmierci.

Pietrelcina, 14 marca 1910

J.M.J.F.

Drogi Ojcze Prowincjale!

Otrzymałem Twój tak bardzo drogi i upragniony list4, a w tym samym czasie również Twoją miłość; jest mi tylko przykro, że nie mam odpowiednich słów, aby podziękować Ci za nią w sposób godny tak, jak zasługujesz. Lecz to, co mnie bardziej boli, to bycie niezdolnym do okazania mojej wdzięczności czynami tak, jakbym pragnął. Mam jednak nadzieję, że z tego poniżenia, które Pan zsyła na mnie, wydobędę nieco dobra.
Następnie, pragniesz znać stan mojego zdrowia; oto zaspokajam Twe pragnienie. Dzięki niech będą Panu Bogu, bo prawie wcale nie miałem torsji od Bożego Narodzenia; poprzednio natomiast nie mogłem przyjmować niczego, z wyjątkiem zwykłej wody. Czuję również, że siły na tyle mi wróciły, iż mogę trochę spacerować bez większych trudności. Gorączka jednak nie chce mnie opuścić i prawie codziennie „składa mi wizytę" pod wieczór, a po niej następuje obfite pocenie się. Kaszel i bóle w klatce piersiowej oraz w plecach są takie, że sprawiają mi ciągle cierpienie większe niż cokolwiek innego.

Powinienem bardzo dziękować Panu Bogu za siłę, którą mi daje, abym znosił te wszystkie dolegliwości z poddaniem się i cierpliwością. Od pewnego czasu czuję, że nic tu na ziemi już mnie więcej nie pociąga. Myśl o uzdrowieniu po tych wszystkich burzach, które Najwyższy zsyła na mnie, wydaje mi się snem; co więcej - słowem bez sensu. Przeciwnie, myśl o śmierci wydaje się bardzo mnie pociągać i przeczuwam, że wkrótce umrę5. Nie znam przyczyny tego wszystkiego i zwracam się do Ciebie o wyjaśnienie. Następnie, nie mogę ukryć przed tak dobrym Ojcem, którego kocham i z tego powodu uważam się za bardzo szczęśliwego, że jestem trochę przygnębiony widząc, że niektóre moje nadzieje są jakby płonne, nadzieje, które były dotychczas częścią mójego pocieszenia6. A teraz prawie mi żal, że na próżno pielęgnowałem te nadzieje. Lecz niech się dzieje wola Boga! Przesyłam najlepsze życzenia z okazji imienin7 i życzę bardzo szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy, ubogaconych wszystkimi błogosławieństwami z nieba. Na koniec, całuję Twe ręce i proszę Cię o ojcowskie błogosławieństwo. Podpisuję się
Twój najposłuszniejszy

brat Pio



4 Nie mamy tego listu. Z kontekstu odpowiedzi wynika, że ojciec Benedykt powiadomił Ojca Pio, iż zapłacił za lekarstwa i prosił także o nowe wiadomości odnośnie do jego fizycznego zdrowia.
5 Pragnienie śmierci zajmuje ważne miejsce w duchowości Ojca Pio. Zob. Wprowadzenie, 1,2.
6 Wydaje się, że nawiązuje do swej nadziei, która była „próżna", aż do momentu otrzymania dyspensy w sprawie wieku potrzebnego do święceń kapłańskich.
7 Ojciec Pio nigdy nie zaniedbał wysłania życzeń swemu kierownikowi duchowemu z
okazji jego imienin - 21 marca. W 1910 r. Wielkanoc przypadała 27 marca.

List 2

Brat Pio z Pietrelciny do ojca Benedykta z San Marco in Lamis

* Prośba o dyspensę do otrzymania święceń kapłańskich. - Wielkie pragnienie składania Świętej Ofiary.

Pietrelcina, 22 stycznia 1910 J.M.J.F [Jezus, Maryja, Józef, Franciszek]

Najczcigodniejszy Ojcze!

Moje wydatki na leczenie w tym miesiącu dochodzą do 17,60 lirów2. Stan mojego zdrowia, dzięki niebu, poprawia się zadowalająco; odnosi się to szczególnie do żołądka.
Od długiego czasu próbuję stłumić bardzo gorące pragnienie mojego serca, lecz przyznaję, że te wszystkie wysiłki jedynie do tego posłużyły, by uczynić to pragnienie bardziej żarliwe. Dlatego chcę zwierzyć się z tego pragnienia Temu, który jest w stanieje zaspokoić.
Wiele osób, którym - jak sądzę - znane są ostatnie decyzje Stolicy Świętej, zapewniło mnie, że jeśli Ty prosiłbyś o dyspensę w sprawie moich święceń, wyjaśniając mój obecny stan zdrowia, to wszystko można by otrzymać3.
Jeśli więc wszystko zależy od Ciebie, o Ojcze, nie przedłużaj mojego pragnienia tego tak wielkiego dnia!
Tak więc, jeśli Najwyższy Bóg w Swym miłosierdziu zdecydował, jak mam tego nadzieję, żeby uwolnić moje ciało od cierpień przez skrócenie mojego wygnania na ziemi, umrę bardzo zadowolony, ponieważ nie pozostawia mi tutaj na ziemi żadnego innego pragnienia.
Mam nadzieję, że moje błagania skierowane do Ojca, który pociesza, nie pozostaną bez skutku. Tymczasem Ty wybacz mi moją wścibską skromność Składam Ci uszanowanie i całuję rękę, pokornie prosząc o Twoje ojcowskie błogosławieństwo. Polecam się raz jeszcze.

Twój najposłuszniejszy
brat Pio


2 Ojciec Pio regularnie przysyłał sprawozdanie z wydatków na leczenie, które pokrywała kuria prowincjaina. To spowodowało późniejsze nieporozumienia, które we właściwym czasie zostały dostatecznie wyjaśnione (zob. List 9. 60, 61).

3 Zgodnie z prawem kanonicznym, by otrzymać święcenia kapłańskie, należało mieć
ukończone 24 lata. Ojciec Pio w tym czasie miał dopiero 23 lata, a wiec była wymagana od kompetentnych władz odpowiednia dyspensa (zob. List 9, przypis 16).

Listy Ojca Pio i jego kierowników duchowych. List 1

LISTY
(1910-1916)

Ojciec Benedykt z San Marco in Lamis do Brata Pio z Pietrelciny

Pozwolenie na czasowy pobyt w domu rodzinnym. - Zakryte plany Boże.

San Marco La Catola, 2 stycznia 1910

Drogi Bracie Pio!
Jeśli odczuwasz, że stan Twego zdrowia wyraźnie się poprawia pod wpływem rodzinnego powietrza, pozostań tam i módl się do dobrego Boga, aby był łaskaw uczynić Cię przynajmniej zdatnym do studiowania chociaż trochę i zrobienia tego, co jest konieczne, by przygotować się do kapłaństwa według najnowszych przepisów.
Nie wiem, jakie zamiary ma Pan Bóg w tym, że chce Cię prawie zmusić do pozostawania w rodzinnym domu. Niemniej jednak, z czcią się odnoszę do tych zamiarów, mając nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana.
Jezus i Maryja niech będą z Tobą; niech Cię pocieszają i obdarzają Cię łaską niesienia krzyża w taki sposób, abyś otrzymał wieniec zasługi.
Z mej strony błogosławię Cię z ojcowską hojnością.

Najżyczliwszy Ci w Panu
brat Benedykt
minister prowincjalny, kapucyn

Litania do św. Ojca Pio 2

Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami!
Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty Boże, zmiłuj się za nami
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!

Święta Maryjo, módl się za nami!
Święty Ojcze Pio, miłośniku Krzyża Chrystusowego, módl się za nami!
Święty Ojcze Pio, z miłością noszący Rany Jezusa, wydzielające zapach fiołków,
Święty Ojcze Pio, ukochany synu naszej Matki, którą wysławiałeś najbardziej wśród stworzeń na niebie i na ziemi,
Święty Ojcze Pio, mistycznie przeżywający mękę Chrystusa w czasie sprawowania Najświętszej Eucharystii,
Święty Ojcze Pio, niestrudzony więźniu konfesjonału i powierniku grzeszników,
Święty Ojcze Pio, wierny przyjacielu potrzebujących,
Święty Ojcze Pio, niosący pomoc swym duchowym synom i córom,
Święty Ojcze Pio, wzorze życia duchowego,
Święty Ojcze Pio, niosący nadzieję pogrążonym w rozpaczy,
Święty Ojcze Pio, bezgranicznie ufający w Miłosierdzie i Miłość Bożą,
Święty Ojcze Pio, z pokorą i miłością znoszący ból i cierpienie charyzmatów,
Święty Ojcze Pio, pomagający Chrystusowi zbawiać grzeszników,
Święty Ojcze Pio, kapłanie zawierzenia Bogu,
Święty Ojcze Pio, miłośniku ubóstwa,
Święty Ojcze Pio, mężnie zwyciężający zakusy złego,
Święty Ojcze Pio, niestrudzenie Bogu powierzający wszystkich grzeszników świata,
Święty Ojcze Pio, trwający na dziękczynieniu po Mszy Świętej,
Święty Ojcze Pio, skarbnico duchowych owoców,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

K. Módl się za nami, Święty Ojcze Pio,
W. Abyśmy się stali godnymi uproszonych łask.

Módlmy się: Boże, Ty sprawiłeś, że Święty Ojciec Pio żył w ubóstwie i pokorze, by w ten sposób upodobnić się do Twojego Syna, Jezusa Chrystusa; spraw, prosimy Cię, abyśmy postępując tą samą drogą, z jego pomocą naśladowali Twojego Syna i zjednoczyli się z Tobą w pełni wesela i miłości. Amen.

Nowenna do Ojca Pio 3

Nowenna jest nabożeństwem o charakterze błagalnym.
Odprawiano ja indywidualnie lub zbiorowo dla otrzymania okreslonej laski.
Dla wiekszej jej skutecznosci dodawano drobne umartwienia, dobre uczynki,
udział w Mszy i Komunii swietej.

W imie Ojca i Syna, i Ducha Swietego. Amen.

Modlitwa do Ducha Swietego

Módlmy sie: Duchu Swiety, Boze, który w dniu narodzin Koscioła swietego
w sposób widzialny raczyłes zstapic na Apostołów, aby oswiecic ich rozum,
zapalic serce, utwierdzic w wierze i ycie ich uswiecic; błagamy Cie usilnie,
abys równiez nam, w czasie tej nowenny, udzielic raczył tych samych darów
dla naszego uswiecenia i dla wzrostu chwały Bozej. Przez Chrystusa, Pana
naszego. Amen.

Słowo Boze
Z Listu sw. Pawła Apostola do Galatów (6,14)
Co do mnie, nie daj Bo e, bym sie miał chlubic z czego innego, jak tylko
z krzyza Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzieki któremu swiat stał sie
ukrzyzowany dla mnie, a ja dla swiata.
Na wszystkich tych, którzy sie tej zasady trzymac beda, niech zstapi pokój
i miłosierdzie! Odtad niech juz nikt nie sprawia mi przykrosci: przeciez ja na
ciele swoim nosze blizny, znamie przynaleznosci do Jezusa.

Słowa Ewangelii według sw. Mateusza (11,25)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cie, Ojcze,
Panie nieba i ziemi, ze zakryłes te rzeczy przed madrymi i roztropnymi,
a objawiłes je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyz takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał mi Ojciec mój. Nikt tez nie zna Syna, tylko Ojciec, ani
Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawic. Przyjdzcie do
Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciazeni jestescie, a Ja was pokrzepie.
Wezcie moje jarzmo na siebie i uczcie sie ode Mnie, bo jestem cichy
i pokorny sercem. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a brzemie lekkie”.

Modlitwa błagalna
Módlmy sie: Swiety Ojcze Pio, wierny synu Twojego swietego Patrona,
Franciszka z Asyzu, zapalony miłoscia Bo a, szedłes przez zycie szerzac
dobro i pokój. Zwróc swój łaskawy wzrok na nas, którzy zaliczamy sie do
Twoich czcicieli i polecamy sie Twojemu wstawiennictwu u Boga. Kto zdoła
zliczyc tych wszystkich, którzy przez Ciebie otrzymali pocieche i pomoc.
Dlatego pełni ufnosci uciekamy sie do Ciebie i prosimy o wstawiennictwo
u Boga w tych wszystkich sprawach, które Ci dzis przedstawiamy...

(nastepuje wyliczanie prósb, a takze podziekowan za otrzymane łaski).
Swiety Ojcze Pio, wypraszaj nam łaski u Pana, o które Cie z ufnoscia
prosimy, a takze te, które sa nam szczególnie potrzebne w zyciu
chrzescijanskim, abysmy owładnieci tym samym duchem miłosci wzrastali
w doskonałosci i mogli swiadczyc wiara i czynem o Chrystusie wsród naszych
braci i dojsc mogli razem z Toba do błogosławionego posiadania Boga
w wiecznej chwale.

Wezwania do swietego Ojca Pio
Swiety Ojcze Pio, módl sie za nami.
- wierny natchnieniom Ducha Swietego,
- rozmiłowany w pokorze i ubóstwie Jezusa Chrystusa,
- gorliwy kapłanie Jezusa Chrystusa,
- wierny nasladowco swietego Franciszka z Asyzu
- w ciele swoim noszacy znamiona meki Zbawiciela
- cieszacy sie nadprzyrodzonymi darami,
- ozdobo zakonu franciszkanskiego,
- niosacy swiatu dobro i pokój,
- wybrane naczynie swietosci i łaski,
- niezmordowany w jednaniu grzeszników z Bogiem,
- postrachu duchów piekielnych,
- zdobywajacy serca prostota i moca słowa Bozego,
- nauczajacy bardziej przykładem niz słowem,
- wzorze miłosci Boga i blizniego,
- spotykajacy Chrystusa w kazdym człowieku,
- opiekunie cierpiacych,
- pociecho nieszczesliwych
- znoszacy upokorzenia z cierpliwoscia,
- mezny wsród przeciwnosci,
- wzorze franciszkanskiego ubóstwa,
- wzorze czystosci kapłanskiej,
- mezu doskonałego posłuszenstwa,
- miłosniku zycia ukrytego,
- mezu modlitwy, skupienia i kontemplacji,
- nauczycielu modlitwy garnacych sie do Chrystusa,
- mozny nasz oredowniku u Boga,

P. Módl sie za nami swiety Ojcze Pio,
W. Abysmy sie stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy sie: Boze, Ty sprawiłes, ze swiety Ojciec Pio zył w ubóstwie
i pokorze, by w ten sposób upodobnic sie do Twojego Syna, Jezusa
Chrystusa; spraw, prosimy Cie, abysmy postepujac ta sama droga, z jego
pomoca nasladowali Twojego Syna i zjednoczyli sie z Toba w pełni wesela
i miłosci. Amen.

Niech nas Bóg błogosławi, broni od wszelkiego zła i doprowadzi do ycia
wiecznego. Amen.

Modlitwy do wyboru
Módlmy sie: Chwalebny Ojcze Pio, wielka jest czesc, jakiej doznajesz
w niebie. Trójca Przenajswietsza miłuje Cie jako wiernego sługe. Spraw swoim
oredownictwem, abysmy wyznajac prawdziwa wiare uznawali wieczna chwałe
Trójcy i wielbili Jednosc Osób Boskich w potedze ich działania. Amen.
Módlmy sie: Wejrzyj na nas, swiety Ojcze Pio z wysokosci Twojej chwały;
spraw swoim wstawiennictwem u Boga, abysmy zrozumieli, ze niebieska
chwałe zdobywa sie wierna słuzba Zbawicielowi i Jego Niepokalanej Matce.
Amen.

Módlmy sie: Boze, dzieki Twojej łasce swiety Ojciec Pio wytrwale
nasladował Chrystusa ubogiego i pokornego, spraw za jego wstawiennictwem,
abysmy wiernie trwajac w naszym powołaniu osiagneli doskonałosc
i wieczne szczescie. Amen.

Módlmy sie: Chwalebny i swiety Ojcze Pio, ludzie wzywaja Ciebie jako
poteznego oredownika u Boga; sprawiedliwi spodziewaja sie pomnozenia
łaski, a pokutujacy odpuszczenia grzechów; spraw łaskawie abysmy wsparci
twoja modlitwa i zasługami, bezpiecznie doszli do wiecznej chwały. Amen.

Módlmy sie: Swiety Ojcze Pio, który zapalony miłoscia Boga i opromieniony
blaskiem Niepokalanej Dziewicy i Swietych, pomagałes ludowi do zwyciestwa
dobra nad złem; upros nam tyle swiatła i sił, abysmy mogli czynic dobro
i pociagac innych do Chrystusa. Amen.

Módlmy sie: Swiety Ojcze Pio, z radoscia myslimy, o Twoim szczesciu
wysłuzonym pokorna słuzba Bogu i bliznim. Upros nam łaske pielegnowania
naszej godnosci dziecka Bozego. Mocno wierzymy, ze Twoje wstawiennictwo
u Boga jest skuteczne, zwłaszcza gdy dotyczy ono naszego zbawienia.
Amen.

Módlmy sie: Chwalebny i swiety Ojcze Pio, Ty całkowicie poswieciłes swoje
zycie Zbawicielowi i Jego Niepokalanej Matce; dopomóz nam ta sama droga
podazac do chwalebnej wiecznosci. Amen.

Módlmy sie: Boze, Ty dałes nam w swietym Ojcu Pio wzór ewangelicznej
doskonałosci, abysmy za jego wstawiennictwem, wsród zmiennych kolei
zycia całym sercem umiłowali sprawy niebieskie. Amen.

Módlmy sie: Boze, Ty powołałes w swoim Kosciele swietego Ojca Pio, który
wskazywał wiernym droge zbawienia, spraw abysmy nasladujac jego
przykład, wiernie szli za Chrystusem, naszym Mistrzem, i razem z naszymi
bracmi szczesliwie doszli do Ciebie. Amen.

Nowenna do Ojca Pio 2

Dzień 1

Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność Boża «mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest zawsze ukryta ręka Boga», wstawiaj się za mną, bym w mojej trudnej sprawie..., którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 2

Święty Ojcze Pio, ty zachęcałeś małodusznych do porzucenia lęku i uznania się za najszczęśliwszych, gdy «staną się godni tego, by uczestniczyć w bólach Boga-Człowieka«, by «wierzyli, że to nie opuszczenie, ale wielka miłość Boga», ośmielony przykładem twojej ufności wobec Boga, proszę o wstawiennictwo w mojej intencji..., którą ci przedkładam.

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 3

Święty Ojcze Pio, ty przez codzienne dźwiganie krzyża zasłużyłeś na miano Cyrenejczyka, wierzyłeś, że «Pan w swoim miłosierdziu poda rękę i obdarzy mocą», módl się za mną w moich trudnościach... i uproś mi u Jezusa łaskę wytrwania w dobrym.

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 4

Święty Ojcze Pio, doświadczany z woli Bożej wielkim cierpieniem, przyjmowałeś je «jako los wybranych dusz» i «dar prowadzący do zbawienia», wstawiaj się za mną u Boga, abym mógł z godnością chrześcijańską przyjąć mój ból i uproś łaskę...

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 5

Święty Ojcze Pio, ty przez swoje niezwykłe zjednoczenie z Panem wlewałeś w serca wątpiących nadzieję, «że Bóg chrześcijan jest Bogiem przemiany», że z cierpienia rodzi się pokój, a z odrzucenia rozpaczy «budzi się nadzieja», bądź ze mną w moim doświadczeniu..., abym ufał w miłość Bożą.

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 6

Święty Ojcze Pio, ty stałeś się dla nas przykładem posłuszeństwa w wierze, wiedziałeś, że «gdzie nie ma posłuszeństwa, tam nie ma cnoty, tam nie ma dobra i nie ma miłości; gdzie zaś nie ma miłości, tam nie ma Boga, a bez Boga nie idzie się do nieba», bądź moim orędownikiem u Boga, gdy proszę o łaskę...

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 7

Święty Ojcze Pio, niestrudzony naśladowco Chrystusa, wszystkich z ufnością proszących o pomoc zapewniałeś, że «otrzymają od Boga łaskę świętej wytrwałości», módl się za mną, gdy błagam Boga o łaskę...

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 8

Święty Ojcze Pio, wzorze ewangelicznej miłości Boga i bliźniego, ty umacniałeś w ludzkich sercach przekonanie, że Bóg «nie może odrzucić szczerego pragnienia miłowania Go», w imię miłości, która przepełniała twoje życie, wyjednaj mi w niebie dar..., o który cię z ufnością proszę.

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Dzień 9

Święty Ojcze Pio, Maryja była ci «Matką najmilszą», Ją wysławiałeś «najbardziej spośród wszystkich stworzeń na niebie i na ziemi», przez twoje oddanie Bożej Matce proszę o pomoc w mojej potrzebie...

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Klasztor OO. Kapucynów 00-245 WARSZAWA ul. Kapucyńska 4

Nowenna do Ojca Pio 1

DZIEŃ 1

Umiłowany Ojcze Pio, posiadłeś znaki Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa na swoim ciele.Stygmaty te nosiłeś za nas wszystkich, doświadczając zarówno fizycznego jak i duchowego cierpienia przeszywającego Twoją duszę i ciało.

Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy byli w stanie przyjmować i w pokorze znosić małe i duże Krzyże cierpienia tu, na ziemi oraz polecać je Bogu, aby poprzez nie przygotował dla nas miejsce w Życiu Wiecznym.

„Przygotuj się na godne przyjęcie cierpień, jakie Jezus zsyła na Ciebie. Jezus nie pozwoli Ci smucić się i przyjdzie do Ciebie, aby ukoić Twą duszę wieloma łaskami.” Ojciec Pio

DZIEŃ 2

Błogosławiony Ojcze Pio, razem z Naszym Panem Jezusem Chrystusem będziemy w stanie przeciwstawić się pokusom szatana. Cierpiałeś męki i dręczenie demonów piekielnych, które chciały, abyś porzucił swoją Drogę do Świętości. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy z Twoją pomocą i z pomocą całego Królestwa Niebieskiego byli w stanie znależć moc do porzucenia grzechu oraz wytrwałości w wierze aż do godziny śmierci naszej.


„ Bądź odważny i nie obawiaj się ataków szatana. Zapamiętaj, iż jest to zdrowy znak, gdy szatan krzyczy i miota się wokół Twojego sumienia. To znaczy, że nie ma on dostępu do wnętrza Twojej woli.” Ojciec Pio.

DZIEŃ 3

Prawy Ojcze Pio, kochasz bardzo naszą Najświętszą Matkę, która codziennie obdarzała Cię łaskami i pociechami. Błagamy Cię, módl się za nami do Najświętszej Matki. Przekaż w jej ręce szczery żal za nasze grzechy i modlitwy o poprawę, aby, jak w Kanie Galilejskiej jej Syn powiedział ”tak” do Matki oraz żeby imię nasze zostało wpisane do Księgi Życia Wiecznego.

„Maryja jest jak Gwiazda, która rozświetla nasze ścieżki i to Ona pokaże Ci bezpieczną drogę do Ojca Niebieskiego. Ona będzie kotwicą, do której przylgniesz w godzinie zwątpienia” Ojciec Pio.

DZIEŃ 4

Nieskalany Ojcze Pio, kochałeś swojego Anioła Stróża, który służył Ci wiernie jako przewodnik, obrońca i posłannik. Anioł Stróż przekazywał Tobie modlitwy Twoich duchowych dzieci. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy nauczyli się słuchać naszego Anioła Stróża, który zawsze jest gotów być naszym przewodnikiem i podpowiada nam, jak walczyć z grzechem.

„Wzywaj Twojego Anioła Stróża, który oświeci cię i poprowadzi dobrą drogą. Bóg dał ci go dla Twojego bezpieczeństwa, a więc powinieneś korzystać z jego rad.” Ojciec Pio.

DZIEŃ 5

Roztropny Ojcze Pio, ofiarowałeś siebie i swoje cierpienia za odkupienie Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Błagamy Cię, módl się za nami i uproś Boga, aby zesłał nam tak wielkie zainteresowanie, pasję i miłość, jakimi ty darzysz Dusze Czyśćcowe. Prosimy, aby nasze cierpienie, poświęcenie i modlitwy przyczyniło się do skrócenia męk Dusz w Czyśćcu Cierpiących.

„Mój Boże, błagam Ciebie, pozwól mi doświadczać kary, jaką przygotowałeś dla grzeszników i dla Dusz w Czyśćcu Cierpiących. Zwielokrotnij moje cierpienia , abym przyczynił się do darowania win grzesznikom i uwolnienia Dusz z Czyśćca.” Ojciec Pio

DZIEŃ 6

Posłuszny Św. Pio z Pietrelciny, kochałeś chorych bardziej niż samego siebie, ponieważ widziałeś w nich Jezusa. Uczyniłeś wiele cudów uzdrawiając chorych w imieniu Jezusa, tam samym obdarowując ich spokojem. Błagamy Cię o modlitwę za nas, aby chorzy, za wstawiennictwem N.M.P., mogli być uzdrowieni a ich ciała odnowione, żeby mogli korzystać z dobrodziejstw Ducha Świętego i z tego powodu dziękować i wychwalać Boga na zawsze.

„Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień... jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.” Padre Pio

DZIEŃ 7

Błogosławiony Św. Pio z Pietrelciny, trudziłeś się w „Boskim Planie Zbawienia”, oferując Twoje cierpienia aby uwolnić grzeszników od łańcuchów diabła. Błagamy Ciebie o modły za nas, aby niewierzący byli nawróceni na wiarę, aby wszyscy grzesznicy odczuli skruchę w swoich sercach, a aby ci których serca są chłodne znaleźli odnowiony entuzjazm do życia chrześcijańskiego. Kończąc, módl się za tych, którzy są wierni, aby trwali na swojej drodze do zbawienia.

„Gdyby tylko ludze tego świata mogli dostrzec piękno duszy człowieczej gdy jest ona w łasce bożej, wszyscy grzesznicy i niewierzący na świecie byliby natychmiast nawróceni.” Padre Pio

DZIEŃ 8

Czysty Św. Pio z Pietrelciny, doświadczyłeś wielkiej miłości do swoich dzieci duchowych i pomogłeś im poprzez wykupienie ich dla Chrystusa własną krwią. Daj nam, którzy Ciebie osobiście nie spotkali, możliwość być uważanymi za Twoje duchowe dzieci. W ten sposób, za Twoją opieką, przywództwem i mocą, otrzymasz dla nas szczególne błogosławieństwo od Boga, abyśmy mogli Go spotkać przy bramach nieba w dzień naszej śmierci.

„Byłoby największą nagrodą, gdyby Bóg spełnił jedno moje żczenie (jeśli byłoby to możliwe); żeby powiedział „Wstąp do nieba!” To jest moje jedyne, prawdziwe życzenie; „Aby Bóg mnie wziął do nieba w ten sam czas kiedy weźmie ostatnie z moich dzieci i ostatnią z osób, które oddały się mojej opiece duszpasterskiej”. Padre Pio

DZIEŃ 9

Skromny Św. Pio z Pietrelciny, Ty, który kochałeś kościół rzymsko-katolicki, módl się za nami. Niech Pan pośle pracowników do żniwa i da im siłę i wiedzę potrzebną aby być dziećmi bożymi. Módl się aby Nasza Święta Pani zjednoczyła lud chrześcijański wszędzie, pocieszając ich wszystkich w jednym wielkim domu pańskim, latarnią naszego zbawienia wśród burz życia… tak jak latarnia morska jest światłem przewodnim bezpiecznej podróży poprzez sztorm.

„Musisz zawsze trzymać się prostej i wąskiej ścieżki w świętym katolickim kościele, ponieważ Ona jest jedyną Panną Chrystusa i tylko ona może Ci przynieść spokój. Tylko Ona posiada Jezusa w świętym sakramencie, albowiem on jest prawdziwym Książęciem Pokoju. Padre Pio

Diabeł

Diabeł istnieje dziś tak samo jak w przeszłości. Nadal kusi człowieka do grzechu. Postawa wyznawcy Chrystusa w konfrontacji z szatanem musi zatem być uważna i silna. Nikomu nie może być obojętna kwestia istnienia szatana. Jak się wydaje, w mentalności współczesnych ludzi szatan odpływa w sferę mitologii i folkloru. Baudelaire słusznie stwierdza, że „Majstersztykiem szatana w nowoczesności” jest przekonanie ludzi o swoim nieistnieniu. Dla wielu zatem nie jest łatwe wyobrazić sobie niedawne pojawienia się szatana, przybywającego wprost z piekła aby walczyć z Ojcem Pio. Walki te miały czasem całkiem krwawy charakter, jak opisane jest to w wielu listach które Ojciec Pio wysłał do swoich Ojców Duchowych.

Jeden z pierwszych przypadków kontaktu Ojca Pio z tym księciem zła zdarzył się w roku 1906. Pewnej nocy Ojciec Pio wrócił do konwentu Św. Elia del Panisi i nie mógł zasnąć ze względu na niezwykły letni upał. Usłyszawszy czyjeś kroki dochodzące z pobliskiego pokoju, pomyślał: “Chyba brat Anastasio również nie może zasnąć”. Pomyślał aby zawołać do niego i zaprosić go na pogawędkę. Podszedł do okna i chciał zawołać, lecz nie mógł wydobyć głosu. Na parapecie pobliskiego okna siedział pies monstrualnej wielkości. Ojciec Pio opowiadał później z przerażeniem w głosie: “Widziałem jak ogromny pies wszedł przez okno, a z pyska jego unosił się dym. Upadłem na łóżko, i usłyszałem głos z głębi psa: “to on, to ten.” Podczas gdy ciągle leżałem na łóżku, zwierzę skoczyło na parapet, stamtąd na dach, i znikło”.

Diabeł atakował Ojca Pio licznymi kuszeniami. Również Ojciec Agostino potwierdził że diabeł ukazywał mu się pod różnymi postaciami. „Diabeł pojawiał się już to jako młode tańczące nago dziewczyny, już to jako krucyfiks, jako młody przyjaciel zakonników, jako Ojciec Duchowy, jako Ojciec Prowincjał, jako papież Pius X, Anioł Stróż, Św. Franciszek czy też jako Najświętsza Maria.” Diabeł objawiał się również w swoich okropnych postaciach w asyście armii duchów piekielnych. W innych przypadkach diabeł nachodzący Ojca Pio nie przybierał żadnej postaci. Męczył go ogłuszającym hałasem lub pokrywając plwocinami, itd. Ojciec Pio uwalniał się z tych opresji przywołując imię Jezusa.

Walka Ojca Pio z szatanem stała się trudniejsza po tym jak Ojciec Pio uwalniać zaczął opętanych przez diabła. Ojciec Tarcisio z Cervinary mówił, że niejeden raz diabeł tuż przed opuszczeniem opętanego ciała krzyczał: „Ojcze Pio, przysparzasz nam więcej kłopotów niż Św. Michał” albo „Ojcze Pio, zostawimy cię w spokoju jeśli zaprzestaniesz wykradać nam te ciała”.

Ojciec Pio opisywał te diabelskie napaści w wielu listach wysłanych do swoich Ojców Duchowych.

W jednym z listów do Ojca Agostino, datowanym 18 stycznia 1912 r., stwierdza: „Diabeł nie chce przegrać tej walki. Przybiera wiele postaci. Od szeregu dni pojawia się ze swymi braćmi uzbrojonymi w pałki i różne żelastwo. Jedna z trudności polega na tym, że oni pojawiają się w różnych przebraniach. Szereg razy wywlekali mnie z łóżka i wyciągali z sypialni. Ja jednak jestem cierpliwy i wiem, że Pan Jezus, Matka Boska, mój Anioł Stróż, Św. Józef i Św. Franciszek są zawsze przy mnie.”

(PADRE PIO DA PIETRELCINA: Epistolario I° (1910-1922) a cura di Melchiorre da Pobladura e Alessandro da Ripabottoni - Edizioni "Padre Pio da Pietrelcina" Convento S.Maria delle Grazie San Giovanni Rotondo - FG)

(List do Ojca Augustyna z 5. listopada, 1912 r.) „Drogi Ojcze, jest to, za sprawą łaski bożej, mój drugi list do Ciebie i będzie podobny do pierwszego. Jestem pewien, iż Ojciec Ewangelista poinformował Cię już o wojnie, którą przeciw mnie wytoczyli nieczyści apostołowie, demony. Ojcze mój, oni nie są w stanie ze mną wygrać ze względu na mą lojalność. Muszę opisać Ci pułapki, które na mnie zastawili i pokusy, mające na celu zignorowanie Twych sugestii. Twoje listy wpływają na mnie kojąco i dziękuję Bogu, że jednocześnie ich zbijają z tropu. Nie jestem w stanie Ci opisać jak ostro jestem przez nich atakowany. Czasami zdaje mi się, że umrę. W sobotę myślałem, że naprawdę chcą mnie zabić – nie wiedziałem, którego świętego błagać o pomoc. Zwróciłem się do mojego anioła lecz on celowo się spóźniał. W końcu przyleciał do mnie śpiewając Bogu hymny swoim anielskim głosem. Wtedy zdarzyło się to, co zwykle: ostro zganiłem go za jego zwłokę, kiedy tak żarliwie wołałem go o pomoc. Aby go ukarać umyślnie nie stanąłem z nim twarzą w twarz, chcąc utrzymać go w dystansie. Biedak w końcu zwrócił moją uwagę swym płaczem i kiedy stanąłem blisko przed nim zrozumiałem, że chciał mnie przeprosić.”

(PADRE PIO DA PIETRELCINA: Epistolario I° (1910-1922) a cura di Melchiorre da Pobladura e Alessandro da Ripabottoni - Edizioni "Padre Pio da Pietrelcina" Convento S.Maria delle Grazie San Giovanni Rotondo - FG)

(List do Ojca Augustyna z 18 listopada, 1912 r.) „Wróg mnie nie opuszcza; atakuje mnie nieustannie. Próbuje zatruć moje życie swoimi piekielnymi zasadzkami. Jest na mnie zły, że Ci przekazuję te fakty i sugeruje, że powinienem je zatrzymać do własnej wiadomości, jako moją i jego tajemnicę. Każe mi opisywać Ci tylko te miłe wizyty; mówi mi, że tylko takie opowieści sprawiają Ci przyjemność. Pastor został poinformowany o bitwie, którą toczę i jeśli chodzi o Twoje listy, zasugerował, żebym otwierał je tylko w jego obecności. Tak więc po przybyciu Twojego pierwszego listu udałem się do jego kancelarii aby tam go otworzyć. Ale kiedy tylko go otworzyłem, zobaczyliśmy razem z pastorem, że był cały zamazany tuszem. Czy była to zemsta diabła? Nie chce mi się wierzyć, iż wysłałbyś mi list w takim stanie, zwłaszcza że wiesz, że słabo widzę. Z początku nie mogliśmy przeczytać tego listu lecz później położyliśmy na nim krzyż i byliśmy w stanie przeczytać pewne fragmenty.”

(PADRE PIO DA PIETRELCINA: Epistolario I° (1910-1922) a cura di Melchiorre da Pobladura e Alessandro da Ripabottoni - Edizioni "Padre Pio da Pietrelcina" Convento S.Maria delle Grazie San Giovanni Rotondo - FG)


(List do Ojca Augustyna z 13 lutego, 1913 r.) „Minęły już dwadzieścia dwa dni od czasu, kiedy Jezus pozwolił aby diabły wyładowywały swą złość na mnie. Ojcze, całe moje ciało jest sine od nieustającego bicia naszych wrogów trwającego do dziś. Kilka razy zdarzyło się nawet, że zerwali ze mnie koszulę aby móc mnie bić po nagim ciele.”

(PADRE PIO DA PIETRELCINA: Epistolario I° (1910-1922) a cura di Melchiorre da Pobladura e Alessandro da Ripabottoni - Edizioni "Padre Pio da Pietrelcina" Convento S.Maria delle Grazie San Giovanni Rotondo - FG)


(List do Ojca Benedetto z 18 marca, 1913 r.) „Demony nie przestają mnie bić, ostatnio nawet zaczęli zwalać mnie z łóżka. Zdzierają ze mnie koszulę, żeby więcej bolało. Ale teraz się już ich nie boję. Wiem, że Jezus mnie kocha albowiem często podnosi mnie z ziemi i kładzie z powrotem na łóżku.”

(PADRE PIO DA PIETRELCINA: Epistolario I° (1910-1922) a cura di Melchiorre da Pobladura e Alessandro da Ripabottoni - Edizioni "Padre Pio da Pietrelcina" Convento S.Maria delle Grazie San Giovanni Rotondo - FG)

Szatan przekroczył wszelką miarę kiedy udał się do Ojca Pio podając się za pokutnika. Oto relacja zdarzeń Ojca Pio: „Pewnego dnia podczas prowadzenia spowiedzi podszedł do mojego konfesjonału mężczyzna. Był wysoki, przystojny, elegancko ubrany i wyrażał się w sposób miły i uprzejmy. Zaczął spowiadać się ze swoich grzechów, które były wszelkiego rodzaju: przeciw Bogu, przeciw człowiekowi i przeciw zasadom moralnym. Wszystkie jego grzechy były wstrętne. Byłem zdezorientowany tymi wszystkimi grzechami, o których mi opowiedział lecz odpowiedziałem mu słowem bożym, przykładem Kościoła i moralnością Świętych. Wtedy ten enigmatyczny pokutnik odpowiedział mi, podając uzasadnienia wszystkich swych grzechów, zawsze z tą samą zręcznością i grzecznością. Usprawiedliwił wszystkie grzechy, których się dopuścił przedstawiając je jako normalne i naturalne czyny ludzkości. Tak samo wytłumaczył się z ciężkich grzechów przeciw Bogu, Naszej Pani i Świętym ciągle używając znieważających, okrężnych argumentów. Postąpił tak nawet w obliczu najohydniejszych grzechów jakie mogłyby zrodzić się w głowie największego grzesznika. Zdumiały mnie jego odpowiedzi, podane w tak subtelny sposób i z taką złą wolą. Zastanawiałem się, kim też on może być. Z jakiego świata pochodzi? Próbowałem przyjrzeć mu się, aby móc cokolwiek wyczytać z jego twarzy. Jednocześnie koncentrowałem się nad każdym jego słowem, usiłując odgadnąć jego tożsamość. Nagle poprzez silne, jasne, wewnętrzne światło poznałem go. Silnym, nakazującym tonem powiedziałem do niego: „Powiedz «Niech żyje Chrystus, niech żyje Maria.»” Kiedy tylko wypowiedziałem te wspaniałe, potężne imiona, szatan natychmiast znikł w błysku ognia zostawiając po sobie straszliwy odór.” (Don Pierino, będący obecnym przy tym zdarzeniu, jest księdzem i jednym z synów kościoła Ojca Pio.)

Brat Perino opowiada taką historię: “Pewnego dnia Ojciec Pio był w konfesjonale, za kotarą. Nie była one zaciągnięta do końca i mogłem go widzieć przez szparę. Kolejka mężczyzn ustawiła się z jednej strony, zgodnie z rezerwacjami. Z mojego miejsca, czytając brewiarz, spoglądałem na Ojca od czasu do czasu. W pewnej chwili bocznymi drzwiami wszedł do kościółka jakiś mężczyzna. Był przystojny, miał małe czarne oczy, ciemne, lekko szpakowate włosy, ubrany w czarną marynarkę i spodnie w paseczki. Nie zaintersował mnie szczególnie, więc nadal recytowałem brewiarz, ale jakiś wewnętrzny głos powiedział mi: „Przerwij i spójrz!” Spojrzałem w stronę Ojca Pio. Ów człowiek przechadzał się tam i z powrotem, a potem zatrzymał się na wprost przed konfesjonałem w momencie gdy poprzedni spowiadający się odszedł, i nie czekając na swoją kolej wtargnął do środka między zasłonami stając przed Ojcem Pio. Potem ów ciemnowłosy mężczyzna zniknął mi z oczu. Po kilku minutach ujrzałem go znowu, leżącego na podłodze w rozkroku. Na krześle w konfesjonale ujrzałem już nie Ojca Pio, ale Jezusa. Był młodym, przystojnym blondynem. Spoglądał na człowieka który upadł na podłogę. Potem zobaczyłem znowu Ojca Pio, wracającego aby zająć swoje miejsce. Jego postać zaczęła się łączyć z postacią Jezusa, i po chwili widziałem znów jedynie Ojca Pio. I zaraz usłyszałem jego głos, mówiący „No, pospieszcie się”. Nikt nie zauważył tego zdarzenia! Spowiedź postępowała dalej zgodnie z kolejnością.